Nastał nowy dzień.
Rozpoczął się nowy Rozdział a stary dobiegł właśnie końca.
Tysiące oczu patrzyło na snujące się wokół Światło...
Legendarny Żywioł..,
który, przebudził się..,
wraz ze swoją Kapłanką.
Otoczona czystą bielą i szkarłatną czerwienią patrzyła jak Ci, którzy odeszli, powracają.
Krew, która wsiąknęła w doszczętnie zniszczoną ziemię teraz wracała do swoich właścicieli.
Tysiące ocalałych patrzyło, jak ich bracia, siostry, synowie, córki.., bliscy...
Wracają zza Światów.
To koniec.
Koniec walki.
Koniec bólu.
Koniec Żniwiarza.
Koniec, który rozpoczął się tysiące lat temu.
Koniec końca i nowy początek.
Początek nowej ery.
Anemone.
Imię, które miało zostać starte z historii świata, zapomniane na wieki...
Teraz będzie sławione do końca istnienia Ośmiu Światów.
Po kres wieczności.
To, co zostało zapoczątkowane, wreszcie dobiegło końca.
Przeznaczenie się dopełniło.
Przebudzili się Legendarni.
Anemone i Daymone.
Prawowita Wartowniczka nareszcie może zająć swoje miejsce jako Strażnik Strażników.
Jako wieczny Wartownik.
Magia,
Krew,
Legenda,
i ich wieczni właściciele,
nareszcie są wśród nas.
Wojna dobiegła końca.
Bramy zostały otwarte a Ta, która była uwięziona, uwolniła Świat od mroku.
Nastał nowy dzień.
Radujcie się! Ludzie, Duchy, Dusze, Potępieni, Demony i Cienie..!
Wasz Wartownik...
Powrócił!!!
Otoczona w blasku wschodzącego słońca żegnała się ze swoim, ukochanym księżycem. Udało się, wszystko się udało! Ocalili świat. Udało się...
Jej cała moc wróciła. Czuła, jak ziemia, po której stąpa cieszy się na jej powrót. Na Ich powrót. Nie czuła już żadnego ciężaru. tak długo czekała na ten moment. Wzięła głęboki wdech wciągając do swoich płuc mieszaninę złożoną z powietrza, krwi i mocy.
Stała i patrzyła na otwartą bramę Edenu. Każdy, kto stracił życie mógł wrócić do świata ludzi. Mógł, gdyż ona tego chciała.., i taka była jej wola.
Jej długie białe włosy powiewały na letnim wietrze, który swoimi lekkimi podmuchami rozwiewał także jej czerwoną suknię. Jedna jej myśl wystarczyła, by rozkazać żywiołowi aby ten się uspokoił. Taka była jej wola.
Po prawej stał jej najdroższy, ukochany i jedyny brat. Strażnik tego świata. Tak długo była zamknięta, uwięziona. Nie zważała już na to, że to właśnie przez niego spędziła tak długie tysiąclecia w zamknięciu. Kochała go zbyt mocno. Dla niego oddała by wszystko.
Po jej lewej stał mężczyzna, Demon, którego wybrało jej serce. Strażnik Świata Demonów. On stał się jej sercem. Jej duszą. To dla niego poświęciła się i pozwoliła więzić przez potwornie długie tysiące lat. Dla niego zrobiłaby wszystko.
Oni.
Wielka trójka.
Legendarni, którzy wreszcie wypełnili swoje przeznaczenie.
Dwóch strażników światów i Wartownik. Nic już ich nie rozdzieli. Pozostaną już na zawsze razem.., by chronić. Oto Legendarni.
Tytani.
Niezwyciężeni.
Zjednoczeni.
Po jej lewej stał mężczyzna, Demon, którego wybrało jej serce. Strażnik Świata Demonów. On stał się jej sercem. Jej duszą. To dla niego poświęciła się i pozwoliła więzić przez potwornie długie tysiące lat. Dla niego zrobiłaby wszystko.
Oni.
Wielka trójka.
Legendarni, którzy wreszcie wypełnili swoje przeznaczenie.
Dwóch strażników światów i Wartownik. Nic już ich nie rozdzieli. Pozostaną już na zawsze razem.., by chronić. Oto Legendarni.
Tytani.
Niezwyciężeni.
Zjednoczeni.
Teraz, kiedy Żniwiarz został ostatecznie pokonany nic nie stoi już na drodze. Ich wspomnienia powróciły, tak samo jak ich magia.
Magowie nie muszą się już ukrywać i Ci, w których żyłach płynie Święta Moc, mogą pokazać się światu.
Żegnaj, ero shinobi...
Witaj, nowy świecie..!
_____________________________________________________________________
_____________________________________________________________________
Tak, Kochani. To nowy prolog. Nowy początek Legendarnych. Postanowiłam zmienić całe opowiadanie. Tamto straciło jakikolwiek sens. Strasznie ciężko mi się pisało tamtą wersję, pisałam bo pisałam a przecież NIE O TO W TYM CHODZI. Tym razem będzie inaczej. Postaram się, by Ta wersja powstała od początku do końca, tak jak ja tego chcę. W stu procentach. Mam nadzieję, że Was tym razem nie zawiodę. Obiecuję dać z siebie wszystko by to opowiadanie odniosło sukces.
Pierwszy rozdział już jest gotowy i jak wspominałam we Wstępnie, czyli w poprzedniej notce, kiedy skończę spisywać wszystkie rozdziały tamten adres przestanie obowiązywać ( Legendarni ). Od teraz ta opowieść istnieć będzie jako LEGENDARNA KREW.
Jestem ciekawa Waszych opinii. Czy prolog się podobał? Jak wrażenia? Czy jest nawet ok czy może wręcz przeciwnie? Czekam na Wasze komentarze.
Jestem ciekawa Waszych opinii. Czy prolog się podobał? Jak wrażenia? Czy jest nawet ok czy może wręcz przeciwnie? Czekam na Wasze komentarze.
Moonlight :)
Powiem szczerze, że jestem ciekawe a choćby dlatego, że jesteś jedną z niewielu już blogerek, które nie rsuciły pisania w kąt :D
OdpowiedzUsuńCzy to nadal będzie o Naruto?
Tak, to nadal będzie o naszym kochanym Naruciaku. :) To moje pierwsze opowiadanie i nie mam po prostu serca go porzucić :). Dziękuję za komentarz :)
OdpowiedzUsuń